 |
 |
|
|
|
 |
| |
Ta historia mogła się zdarzyć wyłącznie w Paryżu - głosi reklamowy slogan. I rzeczywiście Paryż gra tu jedną z czołowych ról. Wieża Eiffla jest w zasadzie widoczna zawsze, Sacre-Coeur, Notre Dame, most Aleksandra... i Sekwana. A wszystko to niczym dekoracją pozbawione ludzi, puste, wymarłe, zimne i nierzeczywiste. To Paryż - miasto, w którym króluje kilku złoczyńców polujących na zagubionego Andre i w którym znienacka pojawia się anioł pod postacią "dwumetrowej dziwki".
Anioł jak nikt w tym obrazie "lubi przywalić" nie tylko opryszkom, ale każdemu, kto tylko stanie "na drodze" jej podopiecznemu. Potrafi również na poczekaniu wymyślać coraz to inne wersje jakiejś historii. Ale to anioł o gołębim sercu wyraźnie szarpiący się wyłącznie w jednej scenie - niefortunnego wniebowstąpienia.
|
|
Na ekranie zaś anioł, jak to już z aniołami w życiu bywa, szybko się do tej swojej ziemskiej powłoki przyzwyczaja i w końcu na tym łez padole pozostaje na zawsze, przez co w niebie o prawdziwego stróża coraz trudniej.
Przyznam się szczerze, że film budził cały czas we mnie mieszane uczucia. Pomysł ciekawy, chociaż w historii kinematografii specjalnie nie oryginalny. Bez wątpienia wielką zaletą filmu jest doskonała gra Jamea Debbouze. Niezły jest również Gilbert Melki. Rie Rasmussen raczej jeszcze nie dorosła do takich kreacji i jest odrobinę "za sztywna", że tak powiem - anielska w swej bezpłciowości.
Za to Paryż jest przepiękny. Wspaniale oświetlony i wyraźny, jak rzadko kiedy. I właśnie dla niego przede wszystkim warto na ten film się wybrać.
eLKa
Angel-A
Francja 2005
Scenariusz i reżyseria: Luc Besson
Zdjęcia: Thierry Arbogast
Montaż: Frédérick Thorval
Scenografia: Jacques Bufnoir
Muzyka: Anja Garbarek
Obsada:
Jamel Debbouze (Andre)
Rie Rasmussen (Angela)
Gilbert Melki (Franck)
Serge Riaboukine (Pedro)
Dystrybucja: MonolithFilms
Premiera: 17 marca 2006
|
|
|
|
|
| |
|
|
 |
 |
 |
|
 |
 |
|
| |
|